Sprzeciw od nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym

Wzór sprzeciwu od nakazu zapłaty wydanego przez e-Sąd

Począwszy od 1.01.2010 r. rozpoczął w Sądzie Rejonowym w Lublinie (aktualnie Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie) pracę odrębny wydział cywilny, do rozpoznawania pozwów wnoszonych elektronicznie. Elektroniczne postępowanie upominawcze regulowane jest przepisami art. 505[28]. – 505[37]. Kodeksu postępowania cywilnego (kpc) dodanymi ustawą z dnia 9.01.2009 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. nr 26, poz. 156).

W zamierzeniu twórców tych przepisów umożliwienie dochodzenia wierzytelności pieniężnych na drodze postępowania prowadzonego elektronicznie miało znacząco uprościć i przyspieszyć proces sądowego dochodzenia takich należności, obniżyć jego koszty, skrócić czas oczekiwania na wydanie nakazu, odciążyć sądy od rozpatrywania spraw, w których stan faktyczny nie jest skomplikowany i nie wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego.

2 lata działalności e-Sądu i ponad 2 miliony załatwionych spraw, to z jednej strony świadectwo sukcesu tego pomysłu, z drugiej jednak strony wiadomo, iż znacząca cześć spraw która do niego trafiła, to sprawy które do „normalnego” sądu nigdy by nie zostały wysłane. Nasuwa się pytanie dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź zawierają przepisy regulujące to postępowanie, które wręcz zachęcają do składania pozwów w bardzo wątpliwych sprawach. Fakt, iż sądom powszechnym dzięki działalności e-Sądu wcale nie ubyło spraw, a wręcz wobec coraz powszechnej składanych sprzeciwów od nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym spraw przybyło, świadczy samo za siebie.

Zgodnie z obowiązującymi regulacjami dotyczącymi tzw. EPU:

1.         e-Sąd wydając nakaz zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym opiera się wyłącznie na twierdzeniach wierzyciela zawartych w pozwie; sąd nie weryfikuje prawdziwości tych twierdzeń ani zgłoszonych dowodów – art. 505[32]. kpc;

2.         w elektronicznym postępowaniu upominawczym – w przeciwieństwie do „normalnego” postępowania upominawczego – przed sądem rejonowym (e-Sądem) dochodzić można nie tylko drobnych wierzytelności ale również wierzytelności opiewających na wielomilionowe kwoty (e-Sąd jest właściwy rzeczowo bez względu na wartość przedmiotu sporu);

3.         wnosząc pozew w elektronicznym postępowaniu upominawczym ponosi się również niższe niż „normalnie” opłaty sądowe – stosownie do treści art. 19 ust. 2 pkt. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.jedn. Dz. U. 2010, Nr 90, poz. 594 z pozn. zm.) – opłata od pozwu w tym postępowaniu wynosi czwartą cześć opłaty obliczonej zgodnie z treścią art. 13 ust. 1 powyższej ustawy.

Mając na uwadze powyższe, nietrudno odgadnąć dlaczego właśnie przed e-Sąd wytaczane są powództwa przez różne firmy windykacyjne dochodzące „wszelkiej maści” rzekomych należności pamiętających nawet pierwsze lata transformacji ustrojowej. Zachęty w postaci niższych opłat, opieranie orzeczenia wyłącznie na twierdzeniach powoda zawartych w pozwie oraz brak górnej granicy dochodzonej należności, na które to czynniki dodatkowo nakłada się znikoma świadomość prawna społeczeństwa sprawiają, iż opłacalność tej drogi dochodzenia należności jest bardzo wysoka. Sąd co prawda może odmówić wydania nakazu zapłaty w przypadku gdy przedstawiony przez powoda materiał wzbudzi jego wątpliwości ale jak można oczekiwać że sąd takich wątpliwości nabierze, skoro powód ma obowiązek „posiadane przez siebie dowody” jedynie opisać? W elektronicznym postępowaniu upominawczym bowiem, pozew zawierać musi wyłącznie przytoczenie dowodów na poparcie opisanych w jego uzasadnieniu okoliczności. Do pozwu nie dołącza się załączników (nawet skanów) oraz nie dołącza się odpisu pełnomocnictwa procesowego, jeśli strona zastępowana ma być przez pełnomocnika procesowego – art. 126 § 3[1] kpc.

Nie trudno wyobrazić sobie sytuację, w której nakaz zapłaty zostanie przez e-Sąd wydany w sprawie, w której rzekomy dłużnik / pozwany swoją należność dawno uregulował lub nawet sytuację, w której taka wierzytelność w ogóle nie istnieje. Kto z nas magazynuje latami potwierdzenia wpłat np. za faktury z firm telekomunikacyjnych, czy dowody uiszczenia należności OC auta, którego się już dawno pozbył? Tymczasem właśnie pozwy w takich sprawach to wcale nie odosobnione przypadki. Właśnie w celu umożliwienia obrony swoich praw w takich sprawach udostępniliśmy za darmo wzór sprzeciwu od nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym, który po wypełnieniu można wykorzystać.

Dodatkowym „ułatwieniem” – co warto podkreślić w kraju, w którym szerokopasmowy dostęp do Internetu ma mniej niż 20% populacji – jest fakt, iż pozwany w trakcie całego postępowania „ma pełny wgląd do akt postępowania realizowany w systemie informatycznym za pośrednictwem ogólnodostępnych sieci informatycznych z możliwością wydruku przeglądanych dokumentów”. Gwarancją swobodnego dostępu do akt sprawy – w których tak naprawdę można dopiero dokonać identyfikacji wierzytelności, szczególnie jeśli jest ona dochodzona przez firmę windykacyjną – jest możliwość wglądu do nich „za pośrednictwem ogólnodostępnych sieci informatycznych” po wprowadzeniu 20-cyfrowego kodu weryfikacyjnego. Znam osobiście co najmniej kilkanaście przypadków, gdy osoby w bardzo podeszłym wieku zostały najnormalniej w świecie oszukane przez różnych naciągaczy, którzy za horrendalne pieniądze wcisnęli im a to „super-drzwi” a to garnki, które mają wytrzymać 100 i więcej lat. Często zdarza się, że to do takich „dłużników” trafiają nakazy zapłaty wydane przez e-Sąd. Czy faktycznie obywatelom już może mniej zaradnym życiowo, często chorym dla których pismo z sądu nakazujące zapłatę wierzytelności opisanej przez powoda w nieznanym im pozwie, do którego dostęp mogą zrealizować „za pośrednictwem ogólnodostępnych sieci informatycznych” zapewniono należyte gwarancje procesowe?

Jeżeli jednak spojrzeć na statystki e-Sądu – 2 miliony załatwionych spraw i tylko 3% złożonych sprzeciwów – widać jak na dłoni jak opłacalny jest to interes. Wysyp firm windykacyjnych na GPW i pokazywane przez nie doskonałe wyniki finansowe świadczą same za siebie. Nie trudno w internecie znaleźć oficjalne wypowiedzi przedstawicieli takich firm, którzy jasną stwierdzają, iż „liczą na to, iż osoby które dostaną nakaz zapłaty [z e-Sądu] nie będą się uchylać od spłaty długu”.

Moim zdaniem – w każdym przypadku, gdy nie jesteśmy przekonani, iż dochodzona wierzytelność jest zasadna – powinniśmy od nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym się odwołać składając sprzeciw .

Należy jednak bezwzględnie pamiętać, iż po otrzymaniu nakazu zapłaty wydanego w elektronicznym postępowaniu upominawczym na wniesienie ewentualnego sprzeciwu od nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym pozwany ma jedynie 14 dni, od dat odbioru korespondencji z e-Sądu (art. 502. § 1  kpc). Brak reakcji na doręczony sprzeciw lub unikanie odbioru pisma sądowego zawierającego sprzeciw w niczym pozwanemu nie pomoże. Po uprawomocnieniu się nakazu zapłaty i nadaniu mu klauzuli wykonalności wierzyciel może przystąpić do komorniczej egzekucji dochodzonej wierzytelności. Na tym etapie postępowania obrona oczywiście jest jeszcze możliwa ale znacząco utrudniona.

Tymczasem skuteczne wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym, którego wzór  udostępniliśmy pod powyższym linkiem powoduje, iż nakaz zapłaty traci stosownie do art. 505[36]. § 1  kpc moc i e-Sąd przekazuje sprawę do dalszego rozpoznania przez sąd właściwości ogólnej. Sprzeciw od nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym pozwany (dłużnik) może wnieść pisemnie jak również w formie elektronicznej (w takim jednak przypadku, dalsza korespondencja z e-Sądem odbywać się będzie wyłącznie w drodze elektronicznej). Sąd właściwości ogólnej, po wcześniejszym uzupełnieniu przez powoda pozwu, wezwie pozwanego do uzupełnienia sprzeciwu od nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym w sposób odpowiedni do postępowania w jakim sprawa będzie dalej rozpoznawana. Może się również okazać, iż sprawa po skutecznym wniesieniu sprzeciwu przez pozwanego, wobec nie usunięcia przez powoda braków pozwu zostanie umorzona – art. 505[37]. § 1  kpc.

Składając sprzeciw należy jednak pamiętać, że co prawda nie jest on obwarowany szczególnymi formalnościami, winien jednak odpowiadać podstawowym wymogom stawianym pismom kierowanym do sądu. Sprzeciw od nakazu zapłaty w EPU powinien tym samym zawierać:

- oznaczenie sądu, do którego jest skierowany (aktualnie Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie),

- oznaczenie stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników;

- wskazanie sygnatury sprawy, której dotyczy sprzeciw,

- oznaczenie rodzaju pisma;

- jego osnowę lub oświadczenia na poparcie przytoczonych okoliczności (w tym zarzuty);

- czytelny podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika.

Oczywiście można również skorzystać ze sprawdzonego wzorca.

 

Autor:   Grzegorz Janas

4 Responses to “Sprzeciw od nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym”

  1. Pawel pisze:

    Masz calkowita racje. Moge prosic o email?

  2. NATALIA pisze:

    Ten blog jest świetny :) Dziś na niego natrafiłam Od dwóch godzin czytam i nie mogę się oderwac Pozdrawiam

  3. MAJA pisze:

    Świetna stronka! Mam nadzieję, że mogę polecić linka do niej znajomym? Ja na pewno będę tu wpadał bardzo często Pozdrawiam serdecznie

Leave a Reply